Jesień zbliża się do nas nieubłaganie, a ja jak zwykle nie mogę się doczekać wyciągnięcia grubych swetrów i szali z szuflady. Czekam też na długie wieczory przy książce i gorącą czekoladę. Póki co jednak na najbliższy weekend zapowiadają upały, co nie przeszkadza mi nastroić się jesiennie zupą z dyni.
Chętnie podzielę się z Wami tajemną recepturą mojej Mamy, która od dziś już nie będzie tajemna ;)



